Jack Sparrow – pirat o niecodziennych obyczajach

-Kapitan Jack Sparrow, najgorszy pirat o jakim słyszałem.
-Ale słyszałeś o mnie.

Każdy z nas kojarzy, a w każdym razie powinien kojarzyć tego charyzmatycznego pirata jakim jest Jack Sparrow, przepraszam „kapitan Jack Sparrow”. Jeśli nie to gorąco zachęcam to obejrzenia chociaż jednej części filmowej z przygodami Sparrowa. Jednak zamiast pisać recenzję filmów, skupię się na przedstawieniu tego fikcyjnego pirata. Kapitan został stworzony przez Teda Elliota i Terry’ego Rossio, a ożywiony przez Johnny’ ego Deepa, który oparł charakterystykę bohatera na gitarzyście The Rolling Stones- Keithie Richardsie. Aktor znany jest z odgrywania dość specyficznych ról, m. in. Kapelusznika w „Alicji w Krainie Czarów” czy głównej postaci „Edwarda Nożycorękiego”. Zgadzając się na rolę jako Jack Sparrow podjął się bardzo wymagającego zadania. Miał bowiem ukazać człowieka, który nie boi się zaryzykować życia dla butelki rumu.

„I to wszystko bez najmniejszej kropelki rumu”

Jack Sparrow nie przypomina typowego pirata (o ile można takiego opisać). Jest średniego wzrostu, ma dredy, pełno różnobarwnych koralików wplecionych we włosy, charakterystyczne wąsy, brązowe i pomalowane oczy, złote (a może jednak żółte) zęby, na policzku bliznę w kształcie krzyżyka, na prawym nadgarstku wypaloną literę „P” oraz na przedramieniu tatuaż nawiązujący do nazwiska – wróbel lecący nad morzem w stronę słońca,a są to tylko niektóre elementy oddające jego piracką tożsamość. Jeśli chodzi o ubiór: garderoba Jacka nie jest przepełniona nowościami z sieciówek ale bardziej klasycznymi ubraniami. Biała koszula, czarna kamizelka, płaszcz, brązowe buty, szare spodnie, biżuteria na palcach- to typowy strój tego korsarza. Nie można pominąć jego pirackiego kapelusza, z którym nie rozstaje się na krok oraz magicznym kompasem, który nie wskazuje północy (jednak wskazuje osobą, miejsce lub przedmiot, którego pragniesz w tej chwili najbardziej).

Moje ręce są czyste. W przenośnym sensie.

 

Jack został nakreślony jako komiczna, czasem wręcz błazeńska postać, potrafi rozbawić widza swoim nietypowym poczuciem humoru czy po prostu samym sobą. Charakterystyczna postawa, sposób poruszania się (np. podczas ucieczki Jack wymachuje rękami i wysoko podnosi nogi) czy styl mówienia są jedyne w swoim rodzaju. Można powiedzieć, że Sparrow należy do „szarych” bohaterów, ponieważ nie jest ani w pełni dobry ani w pełni zły. Jest egoistą, myśli jedynie o sobie i o tym jak się wzbogacić, dba jedynie o własny interes. Co prawda raz porzuca załogę “Czarnej Perły”, kiedy ta jest atakowana przez Krakena, ale chwilę później wraca i ratuje ich wszystkich. Również, choć bardzo go nęci możliwość zostania nieśmiertelnym kapitanem “Latającego Holendra” rezygnuje z tego, by ratować umierającego Willa Turnera. Porzuca też fontannę młodości, by uratować umierającą Angelikę Teach. Takie zachowanie jasno dowodzi, że stać go na szlachetne czyny.

Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość. Bo uczciwi są nieprzewidywalni… Zawsze mogą zrobić coś niewiarygodnie… głupiego.

Nie na darmo przedstawiając bohatera poprawiłam się i dodałam tytuł, ponieważ Jack nie lubi gdy ktoś wymawia jego nazwisko bez dodania tytułu kapitana. Jest świetnym rozmówcą, ma wiele ciętych ripost gotowych na każdą okazję. Nie zważa na obowiązujące prawo, które reprezentuje Kompania Wschodnioindyjska. Przeraża go wizja śmierci, jednak jest w stanie stawić jej czoła. Prawdziwą i szczerą miłością darzył jedynie morze . Jack traktuje życie niczym zabawę, z której czerpie jak najwięcej i nie zamierza się z nikim tym dzielić.

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje podejście do problemu.

Początek pirackiego życia

Żywot pirata nie był aspiracją zawodową Jacka od początku jego życia. Kiedyś pracował dla Kompanii Wschodnioindyjskiej. Był kapitanem „Złej Wiedźmy” i służył pod rozkazami lorda Cutlera Becketta. Kazał on mu przewozić niewolników, ale Jack, zamiast to zrobić, uwolnił ich. Beckett jednak dowiedział się o tym, kazał spalić i zatopić jego statek oraz przypieczętował los Jacka jako pirata, wypalając mu „P” na nadgarstku. Wówczas Jack podpisał umowę z Davym Jonesem, kapitanem „Latającego Holendra”. Wynegocjował z nim, że wyciągnie mu on Wiedźmę z głębin. Zapłatą miało być 100 lat służby na „Latającym Holendrze” po 13 latach dowodzenia na „Złej Wiedźmie”, którą Jack przechrzcił na Czarną Perłę. Jones podniósł statek z dna, a Jack używał okrętu do swoich celów. Lecz niedługo żył jako pirat-kapitan. Po dwóch latach dowodzenia „Czarną Perłą” jego pierwszy oficer Hector Barbossa dowiedział się o Isla de Muerte i skarbie. Oficer wzniecił bunt, porzucił Jacka na bezludnej wyspie i wykorzystywał „Czarną Perłę” do własnych celów. Tak przez 10 lat „Perła” była postrachem Karaibów i ustępowała tylko najpotężniejszym okrętom. Jednakże za przejęcie przeklętego skarbu na Isla de Muerta Barbossa i jego załoga stali się upiorami.

Nikt tak naprawdę nie wie jak Jack przeżył sam na wyspie. Piracki kodeks nakazuje, aby pozostawionemu w takiej sytuacji wręczyć pistolet z jedną kulą, aby umożliwić mu ewentualne ukrócenie swoich męk. Sparrow nie skorzystał jednak z tego wyjścia i udało mu się opuścić wyspę na dwóch związanych ze sobą żółwiach (chociaż ta historia nie została nigdy zweryfikowana przez osobę bardziej racjonalną od Jacka).

Postać Sparrowa miała początkowo należeć do postaci drugoplanowych, jednak ostatecznie twórcy postanowili  by wokół niego toczyła się cała akcja. I tak oto powstało pięć części o przygodach Kapitana Jacka Sparrowa. Z każdym kolejnym filmem odkrywamy nowe tajemnice korsarza, śledzimy jego wybory ( nie zawsze należą one do tych najlepszych), a później obserwujemy ich konsekwencje. Piracki Lord Morza Karaibskiego i Tortugi (bo taki jest jego stopień) zapewnia nam odpowiednią dawkę śmiechu, pomysły na cięte riposty i niekiedy wzruszenie.

Kariera Sparrowa nie zakończyła się na filmach. Stworzono również serię gier o tematyce „Piratów z Karaibów”, a sam Johnny Deep w przebraniu bohatera udziela się w szpitalach i ośrodkach dziecięcych, bawiąc nie tylko na ekranie.

 

Monika Cygan

Dodaj komentarz