Gdzie diabeł nie może tam babę pośle – Aniołki Charliego i nie tylko

Tych pań nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Każdy z nas w którymś momencie swojego życia natknął się na film o trzech dziewczynach zwalczających złoczyńców i wykonujących niemożliwe do uwierzenia akrobacje z których człowiek nie wyszedłby żywo. Film nie jest oceniany wysoko  na portalach filmowych, mimo to wciąż jest chętnie oglądany przez ludzi na całym świecie, a i ja jako mała dziewczynka chciałam być jednym z Aniołków.

Jak to się wszystko zaczęło

 Zaczęło się od serialu, który stał się telewizyjnym hitem. Jego pomysłodawcami byli Aaron Spelling i Leonard Goldberg. Serial kręcono w latach 1976-1981 i miał on pięć sezonów. Każdy odcinek opierał się na podobnym schemacie: trzy dziewczyny (absolwentki Akademii Policyjnej) wykonywały zadania zlecone przez tytułowego Charliego. Głównie była to walka ze złoczyńcami. Mimo cotygodniowego powielania schematów serial był bardzo chętnie oglądany przez widzów lat 70.

W rolę Aniołków wcieliły się: Kate Jackson, Farrah Fawcett oraz Jaclyn Smith. Każda z nich zawsze z nienaganną fryzurą i stylizacją, które aprobowały największe domy mody tamtych czasów.

Co dalej?

W 2000 oraz 2003 roku powstały dwie kinowe części dawnego, dobrze wspominanego serialu. W rolę głównych bohaterek wcieliły się już inne aktorki (Cameron Diaz, Lucy Liu oraz Drew Barrymore). Założenie filmu było podobne jak serialu, w obu częściach chodziło głównie o walkę ze złem.

Ponadczasowe feministki

Każda z Aniołków była kobietą inteligentną i odważną. Miały ogromne wsparcie w sobie nawzajem, ale gdy było trzeba były samowystarczalne. Zdecydowane, o wielkiej fizycznej sprawności, umiejące obchodzić się z bronią. To one były idolkami nastolatek. Poza kobiecym seksapilem potrafiły wykonywać skomplikowane zadania, które (nadal) często są kojarzone z zadaniami odpowiednimi jedynie dla mężczyzn. Jednym uderzeniem pokazywały złoczyńcom gdzie ich miejsce i nie pozwalały by wrodzona, kobieca łagodność przeszkadzała im w wykonaniu zadania.

Aniołki Charliego można stawiać jako wzór ówczesnych feministek. Nie tych stereotypowych, ale tych, które nie mając w sobie przesadnej skromności znają swoje zalety, potrafią być kobiece, ale gdy trzeba – podwiną rękawy i wkręcą żarówkę lub pozbędą się mężczyzny, który z chęcią podbiłby świat dla niecnych celów.

Czarny charakter kobiety – Smerfetka

Podczas rozmyślań nad walczącymi z mężczyznami kobiecymi postaciami na myśl przyszła mi jeszcze jedna postać, choć animowana. Ilu z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak powstała Smerfetka – jedyna kobieta w Wiosce Smerfów?

Została ona stworzona przez Gargamela na zgubę… mężczyzn! To ona miała przyprowadzić czarnemu charakterowi, z tak lubianej przez dzieci bajki to, co tak bardzo chciał zjeść, czyli jego małych, niebieskich rywali. Jak wiemy z kolejnych odcinków Smerfetka została „odczarowana” przez Papę Smerfa i stała się pozytywną postacią tej bajki. Mało kto jednak pamięta o jej początkach, a została przecież stworzona by zmanipulować Smerfów i dotrzeć do nich „przez serce”.

Przykładów silnych postaci kobiecych walczących przeciw mężczyznom w filmach i bajkach można mnożyć. To często płeć piękna jest posyłana przez filmowych twórców jako najsilniejsza broń w walce z przestępcami. Niezależnie od tego jak oceniamy takie filmy ich efekty specjalne czy inne aspekty, niosą one przekaz, który dobrze jest wpajać już od dziecka – że i dziewczynki mogą być silne, zaradne i inteligentne oraz pokonywać (teoretycznie) silniejszych od siebie.

Kaja Wiśniowska

Dodaj komentarz