Piper Chapman. Opowieść o tym jak z bezglutenowo jedzącej blondynki stać się kryminalistką

Piper to wysoka, szczupła i zadbana kobieta. Prowadziła modne życie. Miała wszystko – troskliwego, spokojnego narzeczonego, piękny dom (rodem z katalogu najsłynniejszej szwedzkiej sieciówki), pomysł na życie. Chciała otworzyć własną cukiernię, którą prowadziłaby razem z najlepszą przyjaciółką.

Jednak każdy z nas posiada swoje małe sekrety. Niespodziewany zwrot akcji w życiu Piper sprawił, że musiała ona wyjawić je najbliższym. Dostała wezwanie do sądu. Rodzina nie ukrywała szoku.

Ciemna przeszłość bohaterki to homoseksualna relacja z Alex, starszą dziewczyną, z którą poznały się w studenckim barze. Nowa znajoma prowadziła luksusowe życie. Miała drogie ubrania, dodatki i podróżowała po świecie, co wzbudziło w blondynce zainteresowanie. Po krótkim czasie wyszła na jaw prawda o kochance. Zajmowała się przemytem narkotyków po całym świecie. Nowym „kurierem” stała się również Piper.
Interes kręcił się jak szalony, dziewczyny spędzały czas na piciu szampana i relaksowaniu się w najbardziej ekskluzywnych salonach Spa świata. Nic nie wskazywało na nadchodzący koniec beztroskiego egzystowania w luksusie.
Niestety happy end-u nie było, i ktoś z wspólników sypnął Alex w sądzie. Wtedy relacja partnerek się bardzo pogorszyła. Dziewczyny zaczęły się kłócić, straciły do siebie szacunek, a potem całkowity kontakt.

Piper stanęła na nogi. Zmieniła środowisko, w którym przebywała, co bardzo ucieszyło jej rodzinę. Nawet znalazła nową miłość – Larry’ego.
Niestety zawistna Alex nie mogła pogodzić się ze stratą ukochanej, i postanowiła zniszczyć jej teraźniejszy świat.
Wydała swoją ex na przesłuchaniu.

Załamaną przyszłą żonę odwiózł do zakładu karnego Larry. Bohaterka płakała, żałowała i nie mogła pożegnać się          z  ukochanym.
Od początku pobytu w Litchfield, Piper doznała chłodnego traktowania przez klawiszy. Zagubiona „nowa pomarańczka” dostała wsparcie od „białych” koleżanek (ponieważ w tym miejscu są utworzone grupy rasowe. Murzynki trzymają się razem, Azjatki i Latynoski też).
Bezglutenowojedząca, szczupła i atrakcyjna blondynka stała się obiektem zainteresowania tamtejszych lesbijek,
co sprawiło, że dziewczyna czuła się nieswojo, na przykład w toalecie czy swojej celi.

Na szczęście jako wykształcona, ułożona osadzona, zdobyła przychylność dyrektora więzienia, i za jej wstawiennictwem w Litchfiled powstała nowoczesna biblioteka oraz różnorodne koła zainteresowań. Jednak na szacunek wśród współwięźniarek Piper musiała sobie zasłużyć. Aby zdobyć ich uznanie musiała załatwiać im potrzebne rzeczy (lakiery do paznokci, grzebienie, maści) spoza zakładu.

Jej działalność nie spodobała się przede wszystkim jednej kobiecie – przedstawicielce koła głęboko
wierzących w Boga fanatyczek. Nie mogła znieść faktu, że homoseksualistki z więzienia szaleją za blondynką.              W ramach wyroku wydanego na dziewczynę, napastniczka zaatakowała ją śrubokrętem zwiniętym z warsztatu,              w zacisznym miejscu więzienia.
Piper w obronie własnej pobiła swoją przeciwniczkę, wybiła jej wszystkie zęby (które swoją drogą były czarne i zniszczone od zażywania narkotyków).W ten oto sposób wyrok dziewczyny wydłużył się. Narzeczony zakończył ich związek. Od tej pory kobiece więzienie w Litchchfield stało się jej całym światem. Dawna atrakcyjna, zagubiona blondynka została postrachem zakładu karnego nawet wśród najstarszych stażem więziennym koleżanek.

Anna Stępień

 

 

 

Dodaj komentarz