Rick Sanchez – naukowiec, ojciec, alkoholik

O Justinie Roilandzie świat usłyszał w roku 2013, po wydaniu przez niego świetnie przyjętego przez widzów i krytyków animowanego serialu „Rick and Morty”. Produkcja zasłynęła niebanalną fabułą, obecnością wielkiej porcji czarnego humoru oraz oryginalną kreską, a animuszu dodawał fakt, że oprócz reżyserii twórca wcielił się także w rolę scenarzysty oraz dubbingował znaczną większość występujących w serialu postaci. Rick Sanchez to jeden z tytułowych bohaterów rzeczonej produkcji Roilanda – szalony naukowiec, który po latach rozłąki postanawia wrócić do życia swojej córki, Beth Smith, jej męża – Jerry’ego oraz dwójki ich dzieci – Summer i Mortimera „Morty’ego” Smitha. To właśnie tego ostatniego Rick wybrał na towarzysza swoich międzywymiarowych podróży i jemu poświęca szczególną ilość czasu nie identyfikując się z resztą rodziny, sprowadza do domu kosmitów i regularnie niszczy relacje między domownikami. Brzmi jak scenariusz do rodzinnej katastrofy, prawda?

To, co ludzie nazywają „miłością” to tylko reakcja chemiczna, która zmusza zwierzęta do rozmnażania. ~Rick Sanchez

Naukowiec. Rick to geniusz, który nader wszystko ceni naukę. Nie interesują go przyziemne tematy, kontakt z innymi ludźmi przytłacza go z powodu braku tematów do rozmów, a Boga i wszelkie religie uznaje za przeżytek głosząc tezę, że wszystko jest dziełem nauki i dedukcji. Nie przeszkadza mu to jednak w nawiązaniu szczególnej więzi ze swoim wnukiem, Mortym, będącym bojaźliwym, nierozgarniętym i potrzebującym stałej opieki 14-latkiem. Rick i Morty są jak ogień i woda, nie przeszkadza im to jednak (a wręcz pomaga) w koegzystencji i wspólnym pokonywaniu przeciwności losu.

Ojciec. Czy istnieją ojcowie porzucający własne dzieci, próbujący po latach rozłąki na nowo budować więzi i naprawić wszystko to, co sami popsuli? Oczywistym jest, że są ich tysiące (szczególnie w świecie filmowym), jednak niewielu udaje się dopiąć swego i wykonać założenia, plan pali na panewce a dzieci, przyzwyczajone do życia bez rodzica nie chcą ich znać. O wyjątkowym szczęściu mógłby się wypowiedzieć Rick, który został przez córkę ochoczo przyjęty i doceniony do tego stopnia, że mógł zamieszkać w jej domu. Bohater nie zachowuje się jednak tak, jakby chciał naprawić stracone lata, wręcz przeciwnie – niejednokrotnie rzuca rodzinie kłody pod nogi, jest arogancki i namawia Beth do rozwodu z mężem. Ze wszystkich złych rzeczy, przez grubą skórę Ricka przebija się jednak ojcowski instynkt i w kryzysowych sytuacjach (najczęściej stworzonych przez niego samego) z morza negatywnych emocji na wierzch wypływa jego troska i wsparcie.

Alkoholik. Rick, jak już wcześniej wspomniałem nie jest jednak bohaterem, o którym możemy opowiadać jedynie w superlatywach: jak wielu geniuszy, artystów czy celebrytów nie potrafił uchronić się od nałogów, popadając w alkoholizm. Żaden alkoholik nie może być przykładem dla innych, a tym bardziej ogniwem zdrowo funkcjonującej rodziny. Konwencja filmowa pozwala nam jednak opacznie spojrzeć na ten temat i mimo ogromu wad i nałogów zobaczyć, jak Rick wygląda przez pryzmat osoby potrzebnej w rodzinie nie tylko ze względu na troskę o jej członków czy jego poświęcenie-swoimi działaniami, czasem nieświadomie, wprowadza element rozrywki do nudnego i nieciekawego życia wnuków, odrabia lata stracone podczas rozłąki z córką czy wkłada odrobinę satysfakcji do jałowej egzystencji swojego zięcia Jerry’ego.

 

„Rick i Morty” to bez wątpienia opus magnum Justina Roilanda – stworzenie tak wielowymiarowej, jednocześnie odrzucającej i przyciągającej sylwetki jak Rick Sanchez jest wybitnym osiągnięciem biorąc pod uwagę fakt, że sama postać fizycznie nie istnieje, a jest jedynie zlepkiem pikseli stworzonym na tablecie graficznym. Rick jest arogantem, egoistą i szaleńcem, a jego nihilistyczne przekonania mają destruktywny wpływ na wszystko i wszystkich – nie zmienia to jednak faktu że jest człowiekiem, i jak każda ludzka jednostka posiada pozytywne i pożądane przez innych cechy. Wracając do pytania ze wstępu: oczywistym jest, że Sanchez to powód  znacznej ilości kłopotów i problemów w swojej rodzinie, jednak potrafi je rozwiązywać szybciej, niż je stwarza. Jest typem samotnika, który jednak dopiero wśród bliskich potrafi uwydatnić swoje najlepsze cechy i tak jak rodzina potrzebuje jego obecności, tak Rick wie, że tylko wśród najbliższych może czuć się spełniony.

Filip Janiga

Dodaj komentarz