Winston Smith – nieprzeciętny przeciętniak

„Do przyszłości czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią
się między sobą i nie żyją samotnie – do czasów, w których istnieje prawda, a tego co się stało
nie można zmienić. Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia – pozdrawiam was”.

Taką notatkę zamieszcza w zeszycie Winston Smith, główny bohater powieści Georga Orwella „Rok 1984”.

Jest on obywatelem jednego z trzech supermocarstw, które podzieliły świat na trzy części i pogrążyły go w ciągłych wojnach. Oceania, bo o niej mowa, zajmuje teren Ameryki Północnej, Ameryki, Południowej, południową Afrykę, Australię oraz Wyspy Brytyjskie, nazywane jako Pas Startowy numer 1. To właśnie w Londynie mieszczą
się najważniejsze instytucje totalitarnego kraju – Ministerstwo Pokoju zajmujące się prowadzeniem działań wojennych, Ministerstwo Prawdy, którego celem jest propaganda i manipulacja faktami, Ministerstwo Pokoju jako siedziba Policji Myśli odpowiadającej za egzekucje i inwigilację oraz Ministerstwo Obfitości, które rozdysponowuje dobra na terenie kraju tak, aby obywatele żyli w ciągłym niedostatku i odczuwali przez to ciągły niepokój wynikający z prowadzonych działań wojennych. Wszystkie instytucje partyjne współpracują ze sobą i tworzą niezwykle skuteczny aparat, który widzi wszystko, słyszy wszystko, stwarza wszystko, niszczy wszystko – Wielki Brat.

W dobie braku wolności nie tylko słowa, ale nawet myśli, gdzie każdy przypadkowy i nie kontrolowany gest może zadecydować o śmierci, Winston Smith przez kilkanaście lat mierzy się ze swoimi przemyśleniami, buntuje się, stawia mur, którego Wielki Brat nie może przebić. Teleekrany śledzą każdy ruch bohatera, słyszą każdy szept, żadne z miejsc nie jest bezpieczne Winston nauczył się funkcjonować w tym świecie – potrafi kontrolować swoje odruchy, gesty, mimikę, bicie serca i oddech. Upiorne theatrum mundi.

Winston przyczynia się do kontrolowania rzeczywistości pracując w Departamencie Archiwów Ministerstwa Prawdy, choć jest to niezgodne z jego ideami. Dokonuje korekty tekstów nieprzystających do Partii przepisując je na nowomowę, bądź niszczy je lukach pamięci i w ich miejsca wstawia nowe, gdyż „Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość.”

Jednym z celów propagandowych Partii było totalne wyparcie popędu seksualnego, a prokreację nazwała corocznym „obowiązkiem wobec Partii”. Jednak Winstona stać było na ludzkie odruchy, pragnął pieszczoty, przyjemności, chciał być pełnoprawnym człowiekiem. Dlatego też nienawidził Julii, partyjnej działaczki, pięknej i młodej członkini młodzieżowej ligi antyseksualnej. Obawiał się nawet, że jest ona agentem Policji Myśli, najbardziej przerażającego organu przymusu w supermocarstwie. Niejednokrotnie wydawało mu się, że jest przez nią śledzony, że szuka ona powodu, by wydać go w ręcę funkcjonariuszy. W rzeczywistości Julia również walczyła z Partią. Jej walka polegała
na kochaniu się, robieniu tego, co najpiękniejsze z całą świadomością i zaangażowaniem, na „uczłowieczaniu” się. Spotykali się. Najpierw z dala od miasta, na polanie, która wydaje się, że jest z innego świata, naturalna, czysta,
bez smutku. Później w kryjówce u Pana Charringtona, gdzie nie było teleekranu, żadnego podsłuchu. Czas płynął tam wolniej, Winston z Julią czuli się tam bezpiecznie. Tam również pierwszy raz czyta najniebezpieczniejszą książkę świata – księgę bez tytułu autorstwa Emmanuela Goldsteina – znienawidzonego wroga Partii, postaci ukazywanej przez propagandę i plotki jako swoiste przeciwieństwo Wielkiego Brata. Dostał ją za pośrednictwem działacza Partii Wewnętrznej, mającego powiązanie z tajną organizacją podziemia, która chciała obalenia mocarstwa – O’Briena. Partia nienawidzi Goldsteina, traktuje go jako ucieleśnienie najgorszego rodzaju zła. Z kolei Winston tak samo myśli o Wielkim Bracie. Nie może o tym mówić, ale może… Nagle spada obraz. Stać! Tyłem do siebie! Ręce za głowę! Teleekran za obrazem! Pan Charrington? Agent! Policja Myśli. Aresztowanie.

 

„Wojna to pokój
Wolność to niewola
Ignorancja to siła”

 

 

Ile czasu minęło? Jest dzień, czy noc? Jestem głęboko pod ziemią, czy wysoko nad powierzchnią? Czy w ogóle jeszcze jestem? Takie pytania zadaje sobie Winston, kiedy siedzi w areszcie. Jest tu też O’Brien, ale w innym charakterze – agent, oficer Policji Myśli. Julia? Już dawno zeznała przeciwko niemu, to oczywiste. Wiedział, że w tej sytuacji nic go nie uratuje, będzie cierpiał. Tylko on sam może się uratować. O’Brien prowadzi sesje tortur, podczas których Winston ma zmienić swoje podejście do Partii, do Wielkiego Brata. Czy rzeczywiście dobrze kontrolował swoje ciało
i nie dawał oznak innego myślenia? Bzdura! Od zawsze Policja Myśli wiedziała co robi i co myśli. Winston żył w nadziei, w przeświadczeniu, że jego myśl będzie zawsze wolna. Wolność to niewola – głosi Partia – Wielki Brat
to miłość, tylko w ten sposób można być szczęśliwym, pokochać Wielkiego Brata. Winston umiera szczęśliwym.

 

Andrzej Ogłoza

Dodaj komentarz