Frank Gallagher. Refleksyjny bohater, czy zadufany w sobie wichrzyciel?

 


Jedna z najsłynniejszych z całego panteonu postaci stworzonych przez Paula Abbotta. Nieustannie pijany egoista i narcyz, który za kilka głębszych potrafi zrobić dosłownie wszystko. Panie i Panowie, przed Państwem Francis „Frank” Gallagher.


Vernon Francis Gallagher, przez kolegów nazywany Frankiem, to pogodny i dziarski „staruszek”, który w swoim długim życiu pod niejednym śmietnikiem spał i niejedną substancję psychoaktywną brał.  Ojciec dziewięciorga dzieci, ojczym dla dwojga. W jego historii jest wszystko czego potrzebuje dzieło historii popularnej: miłość, wygrana, porażka, grzech, przemiana i ostateczny triumf.


„Typ niepokorny”


Frank jest bezrobotnym alkoholikiem, który każdą wolną chwilę przesiaduje w pubie „Alibi”. Nasz bohater jest bardzo inteligentny, w swoich wypowiedziach często cytuje Biblię, dzieła Williama Szekspira, nie boi się mówić tego co myśli, co w wielu przypadkach niekoniecznie było jego atutem. Gallagher jest mistrzem manipulacji, prawdopodobnie, dlatego też studiował psychologię. Tam poznał swoją przyszłą byłą żonę Monikę, przez którą porzucił szkołę po zaledwie jednym semestrze. Co ciekawe wypowiedzi monologiczne Franka zawarte w serialu Shameless często dają człowiekowi do myślenia.

Nasz bohater uważa się za osobę lepszą od innych, ba nawet lepszą od samego Boga. Czuje się nieśmiertelny, poza jakimkolwiek prawem. Nie obchodzi go jego rodzina, zdrowie, dom.


„Przeszczepiona wątroba? Dajcie piwa!”

 

Frank Gallagher


Frank ma bardzo zaniedbany wygląd, praktycznie cały czas widzimy go w brudnych ubraniach, nieogolonego, z długimi przetłuszczającymi się włosami. Wydaje wszystkie rodzinne pieniądze na alkohol i dragi. Uważany jest przez swoich bliskich za „totalnego dupka”.  Nie zapewnia wsparcia finansowego rodzinie i zwykle służy jako jeden z głównych bólów głowy w domu Gallagherów.



Frank Gallagher pomimo swoich wad jest jednak postacią za którą zawsze trzymamy kciuki nawet wtedy, gdy wystawia do wiatru swoich bliskich, upija się do nieprzytomności (co zdarza mu się bardzo często) lub po raz kolejny próbuje kosztem kogoś zdobyć pieniądze na narkotyki. Twórcy Shameless z głównego antagonisty zrobili najbardziej lubianą postać w serialu. Moim zdaniem można uznać to za ogromny sukces.


Patryk Placzyński 

Dodaj komentarz