Siła umysłu nowym symbolem męskości

Sherlock Holmes – tej postaci chyba nie trzeba nikomu szczególnie przedstawiać. Towarzyszy nam od 1887 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawił się w powieści „Studium w szkarłacie”.  Literackim ojcem Sherlocka jest bohater powieści i opowiadań kryminalnych sir Arthur Conan Doyle. Holmes nie jest zwykłym, przeciętnym detektywem. Zapewne dlatego jego postaci używano w wielu kontekstach, jednakże moim ulubionym i najbliższym mojemu sercu jest serial wyprodukowany przez BBC.

Sherlock jest przeniesiony z XIX wieku w realia dzisiejszych czasów, posiada telefon komórkowy, ba, nawet tweetuje. Przy tym nie traci swojej wyjątkowości zawartej w pierwowzorach. Dlaczego jest on tak wyjątkowy? Otóż nie jest to zwykły detektyw, pomagający policji i w wolnym czasie podjadający pączki. Jest to osoba o bardzo specyficznym charakterze, często mylonym wręcz z szaleńczym zachowaniem. Nowe zbrodnie, zagadki – to coś co go napędza i sprawia, że zyskuje nową energię. Jest to jego pasją i to w takim stopniu że jedna z jego współpracownic podsumowała to tak : „To szaleniec, gdy nie będzie miał już żadnej zagadki do rozwiązania, sam zacznie mordować, a potem rozwiązywać aspekty tego morderstwa, byle tylko coś się działo. On to kocha.”

Nie był również przykładem idealnego obywatela Anglii. Nałogowo palił tytoń, czasem, mimo przestróg przyjaciela, zażywał kokainę i morfinę twierdząc, że rozjaśniają umysł. Właśnie, umysł…Jego umysł był czymś niepojętym przez naukę, czymś dla zwykłego śmiertelnika abstrakcyjnym. Sherlock potrafił po jednym spojrzeniu na człowieka, wiedzieć o nim dosłownie wszystko – gdzie wczoraj spał, czy ma nałogi, ile ma dzieci, co jadł na śniadanie i wiele innych faktów, których nikt inny nie byłby w stanie wychwycić. Holmes uważał, że ludzie są głupi, patrzą ale nie widzą, a on wcale nie jest wyjątkowy, tylko po prostu umie dobrze i efektywnie patrzeć oraz dedukować. Przez to uważał pozostałych ludzi za niewartych swojej uwagi, co skutkowało bardzo głęboką aspołecznością detektywa. Jednak któregoś dnia znalazł osobę, która była dla niego wyjątkowa i która zmiękczyła zmrożone serce Sherlocka. Nie chodzi, jak można by się spodziewać, o wybrankę Holmesa, lecz o jego najlepszego przyjaciela – Watsona. Był jedyną osobą, której zdanie cenił i która była mu bliska emocjonalnie.

Detektyw utrzymywał siatkę płatnych informatorów złożoną głównie z dzieci i byłych przestępców. Często działał w przebraniu – np. jako włóczęga, hydraulik , dama czy palacz opium . Czasem powierzał Watsonowi zdobywanie informacji zaś sam obserwował wszystko z ukrycia, interweniując w razie potrzeby. W walce z przestępcami stosował też siłę fizyczną oraz podstęp . Lekceważył obowiązujące przepisy, gdy były sprzeczne z jego poczuciem sprawiedliwości i odrębnym spojrzeniem na logikę. Jak każdy – popełniał błędy. Mimo to jego umysł pomagał rozwiązywać zagadki wagi państwowej. Stał się cenionym i znanym w całej Anglii detektywem, o którym świat szybko nie zapomni, gdyż intryguje swoim charakterem i imponuje umiejętnościami.

Agnieszka Zimnoch

Dodaj komentarz