Detektyw z powołaniem

Serial kryminalny, groteska, czy wizja idealnego kapłana?

Jedno jest pewne. „Ojciec Mateusz” na stałe wpisał się w kanon kultowych serialowych bohaterów.  Jego dobre przyjęcie w Polsce na pewno wiąże się z popularnością pierwowzoru, czyli włoskiego serialu „Don Matteo”, powstałego w 2000 roku. Historia duchownego jeżdżącego rowerem i rozwiązującego kryminalne zagadki, stała się hitem.

Na podstawie włoskiego formatu powstała też amerykańska wersja pod tytułem „Detektyw w sutannie”….

… a od 200 8 roku miasto Sandomierz ma swojego ks. Mateusza Żmigrodzkiego. Grany przez Artura Żmijewskiego bohater mieszka na plebanii z zakręconą gosposią Natalią, przyszywaną babcią i jej wnuczką. Zawsze życzliwy dla wiernych, cierpliwie wysłuchuje ich problemów. Również przemierza sandomierskie ulice rowerem. O aktualnie prowadzonych śledztwach dowiaduje się od znajomego aspiranta Nocula (Michał Piela), z którym spotyka się na partyjkę szachów. Kto jest winny, wie oczywiście wcześniej, niż policja, z czego nie do końca zadowolony jest komendant Możejko (Piotr Polk).

Polecam podejść do serialu „Ojciec Mateusz” z dużym dystansem. Wiadomo, sytuacja, w której miejscowy ksiądz prowadzi śledztwo lepiej, niż funkcjonariusze, nie do końca jest korzystna. Za to można popatrzeć na urokliwe widoki Sandomierza. I posłuchać dowcipu głównego bohatera.

„Przecież ja nigdy nie pracowałem w zwykłym duszpasterstwie”… Ojciec Mateusz

Dodaj komentarz