Mamusiu.. nie bij

Każdy z Nas zasługuję na prawdziwą matczyną miłość. Jednak czy w życiu na prawdę tak jest? Niestety realia są dosyć inne.

Historia, którą Wam przedstawię dotyczy pewnej rodziny, która mieszka w Kanadzie w miejscowości Allround. Akcja powieści toczy się w domu na obrzeżach miasta. Stephansowie- według sąsiadów to bardzo specyficzna i dość dziwna rodzina. Elena jest matką trójki dzieci: najstarsza córka Amy, jej młodsza siostra Diana i syn Jackson. Ich ojciec podobno zostawił swoją rodzinę dla innej kobiety i wyjechał do Australii. Elena po odejściu męża nie radziła sobie psychicznie i fizycznie. Najprostsze czynności sprawiały kobiecie ogromną trudność- w tym również opieka nad swoimi pociechami. Osoby z jej otoczenia mówiły, że ta zaczęła spożywać bardzo duże ilości alkoholu, co często oddziaływało na innych. Sąsiedzi nie reagowali, ponieważ bali się tej niezrównoważonej kobiety. W miasteczku krążyła historia, że Elena miała jeszcze jedno dziecko. Niestety ten fakt to brutalna prawda. Zaraz po urodzeniu zamknęła je na swym strychu, co doprowadziło do śmierci dziecka. Zwłok dziecka nigdy nie odnaleziono, a kobiecie nigdy nic nie udowodniono, ponieważ zgłosiła porwanie dziecka, co spowodowało jej uniewinnienie.

Moi drodzy czytelnicy, a czy Wy uważacie, że ta kobieta była zdolna popełnić tak makabryczną zbrodnię? Myślę, że czytając dalszą część mojej opowieści rozwieje Wasze wątpliwości.

Kobieta z dnia na dzień czuła się coraz gorzej. Jej szare komórki stopniowo i powoli obumierały… Pewnego dnia wpadła na pomysł aby każde swoje dziecko naznaczyć… Bez chwili zastanowienia, pod wpływem alkoholu Elena wytatuowała na plecach Amy, Diany i Jacksona jej inicjały- E.S. Dzieci bardzo się broniły i nie chciały zgodzić się na dziwny pomysł matki, lecz siłą przywiązała je do krzesła i nagrzanym metalem naznaczyła je. Mimo krzyku, płaczu i ogromnych próśb swoich pociech, nie przestawała, ciesząc się ze sprawiania im bólu. W tym samym momencie na jej podwórku zjawił się policjant, który wracał ze swojej służby. Kiedy usłyszał przeraźliwy krzyk zorientował się, że coś złego musi dziać się w domu Stephensonów. Po usilnych próbach wejścia do mieszkania postanowił działać na własną rękę. Wyłamał zamek w drzwiach, dostając się do środka. Bez chwili wahania ruszył na najwyższe piętro budynku. W pewnym momencie policjant poczuł ból i mrowienie w okolicach karku. Tak. To była Elena, która nagrzanym prętem uderzyła go w głowę. Umarł… zwłoki zakopała na swoim podwórku, pozbywając się ciała w dość szybki sposób. Dumna ze swojego  czynu wróciła do domu. Ku jej zdziwieniu nikogo tam nie zastała, a na posesji kobiety czekały już trzy jednostki policji. Jak się okazało, jeden z sąsiadów w końcu postanowił zebrać się na odwagę i widząc przez okno jak kobieta zakopuje ciało natychmiast zadzwonił po odpowiednie służby. Sam wykazał się wielkim sercem. gdy wbiegł do domu uwolnił dzieci i szybko zabrał je do siebie.

Elenie przedstawiono dwa zarzuty.. zastanawiacie się pewnie dlaczego dwa? Prokurator, który dotarł na miejsce zbrodni kazał znaleźć ciało policjanta. Ciało zostało znalezione.. wraz z ciałem noworodka, czyli czwartego dziecka Eleny.

Ta historia jest zmyślona, ale Wy- nie bądźcie obojętni na krzywdę innych ludzi. Przemoc w rodzinie to jeden z najpowszechniejszych problemów Naszego społeczeństwa.

Dodaj komentarz