Czy może człowiekiem najgorsza władać z żądz?

Każdy gatunek filmowy rządzi się swoimi prawami, podobnie jest w przypadku bajek, które są skierowane do najmłodszych. Według znacznej części odbiorców dobra bajka dla dziecka powinna nie tylko poruszać istotne kwestie, ale też posiadać morał, który będzie stanowił dla młodego widza lekcję. Z tego powodu wiele animacji porusza głównie kwestie: przyjaźni, relacji między dzieckiem a rodzicem czy też temat walczenia o swoje marzenia i ich spełniania.

Twórcy filmowi unikają jednak poruszania kwestii namiętności, pożądania czy religii. Choć są to tematy tabu, które przeznaczone są dla starszych odbiorców, w 1996 roku Disney postanowił zekranizować książkę Victora Hugo Notre Dame de Paris. I tak oto powstał Dzwonnik z Notre Dame – bajka, która łamie w subtelny sposób te niepisane reguły, a postacią, która przede wszystkim je reprezentuje, jest sędzia Frollo.

Boży sługa i mężczyzna w jednym

 

Sędzia Frollo w wersji Disneya z 1996r.

Źródło: http://disney.wikia.com/wiki/File:Judge_Claude_Frollo_2.jpg

Czy może człowiekiem najgorsza władać z żądz? – te oto pytanie stawia sobie główny czarny charakter z Dzwonnika z Notre Dame, gdy za pomocą pieśni   Z dna piekieł daje upust swoim ukrytym pragnieniom. Klaudiusz Frollo, bo to o nim mowa, w disneyowskiej wersji jest sędzią, którego celem jest ocalenia Paryża przed cyganśką hołotą. To zmiana, która była konieczna na potrzeby animacji, by jak najbardziej przystosować ją dla dzieci (w oryginalnej wersji i licznych adaptacjach Frollo jest księdzem). I choć twórcy bajki zmienili jego status społeczny, próbując w ten sposób złagodzić religijnie aspekty z fabuły, które mogłyby wywołać kontrowersje i sprzeciwy, sędzia nadal objawia jako sługa boży. Świadczy o tym jego zachowanie, jak i słowa. Niejednokrotnie podkreśla swoją dobroć i religijność, a chęć usunięcia Cyganów z miasta uważa za swoją misję. Frollo również jest bogojny, jedynie jego strach przed obrazą Boga sprawił, że nie zamordował Quasimodo, a nawet w pewien sposób zaopiekował się nim na rozkaz archidiakona.

Z dna piekieł w wykonaniu Jarka Kozielskiego (Studio Accantus)

To, że sędzia Frollo traktuje siebie samego jako kogoś w rodzaju bożego żołnierza, widać najlepiej w trakcie pieśni Z dna piekieł, o któej już wcześniej wspomniałąm. To właśnie tam mężczyzna ujawnia swoje żądzę i pokazuje swoje prawdziwe ja. Prosi on także Matkę Boską o ochronę przed ulegnięciem pokusie, jaką jest Esmeralda. Powagi i religijnego tonu wyznania sędziego dodaje chór, który mu towarzyszy w trakcie pieśni. Wyśpiewuje on w łacinie słowa, które modlący się w kościele bardzo często używają (m.in. Kyrie elisonPanie zmiłuj się czy Mea culpamoja wina).

Mimo prośby o boską ochronę, Frollo nie próbuje walczyć z namiętnością do Cyganki ani nawet nie ukazuje winy lub pokory z tego powodu. To właśnie siebie widzi jako ofiarę silnego czaru, jaki rzuciła na niego czarownica, za jaką uważa Esmeraldę. Prosi również o jej zniszczenie, podkreślając, że kobieta ma jedynie dwa wyjścia – może zaspokoić jego żądzę lub zginąć. Słowa „Ulegniejsz, to istniej, a nie to idź na stos” pokazują, że mężczyzna jest tak zamroczony swoim pożądaniem, że jest gotowy posunąć się nawet do wielokrotnego morderstwa (zarówno w czasie pieśni, jak i w rozmowie z Febusem oraz strażą podkreśla, że znajdzie Esmeraldę, choćby miał spalić cały Paryż).

Ciągłe usprawiedliwianie swoich czynów oraz wiara w to, że postępuje słusznie, sprawia, że sędzia Frollo jest jednym z najbardziej intrygujących oraz skomplikowanych czarnych charakterów, jakie stworzył Disney. Jednocześnie jego przykład pokazuje, że niektórych sfer życia nie da się oddzielić od życia człowieka, nawet jeśli uważa się on za o wiele lepszego niż pozostali i twierdzi, że nie jest w stanie ulec prymitywnym żądzom.

 

Frollo jako bohater tragiczny?

Daniel Lavoie jako Klaudiusz Frollo (Notre Dame de Paris)

Źródło: http://theobedientservant.tumblr.com/post/66759289610/that-frollo-finger

W disneyowskiej wersji to właśnie sędzia Frollo, mimo tego, że jest niejednowymiarową postacią, jest bezsprzecznie czarnym charakterem. To właśnie on próbuje szantażować, a potem zabić główną protagonistkę, a także czyha na życie Quasimodo oraz Febusa – dowódcy straży miejskiej.

Inaczej widz odbiera postać Klaudiusza Frollo w musicalu Notre Dame de Paris z 1998 r., który jest o wiele bliższy pierwowzorowi. W sztuce nie ma wyraźnego podziału na dobro i zło. Nie znajdziemy też tam moralizatorstwa, że piękna nie ocenia się tylko po wyglądzie człowieka. Postacie nie są skrajne, przez co ich odbiór różni się od ich bajkowych odpowiedników. Najlepszym tego przykładem jest Febus – w bajce zakochuje się w Esmeraldzie i próbuje ją za wszelką cenę obronić, zaś w musicalu odwraca się od niej, gdy jego narzeczona, Fleur-de-Lys, stawia mu ultimatum, a Cyganka zostaje uznana przez społeczeństwo jako niedoszłą morderczynię.

 

Obsada musicalu Notre Dame de Paris (Garou jako Quasimodo, Daniel Lavoie jako Frollo, Hélène Ségara jako Esméralda i Patrick Fiori jako Phœbus)

Źródło: http://www.thehunchblog.com/2015/09/08/notre-dame-de-paris-costumes-2/

Jak w takim razie przedstawia się postać Frolla w Notre Dame de Paris? Czy rzeczywiście jest kimś więcej niż tylko sługą bożym, który za wszelką cenę próbuje zdobyć piękną Esmeraldę dla siebie?

Aby jak najlepiej przedstawić postać księdza, ponownie odwołam się do utworów. Tym razem odniosę się do Tu vas me detruine, które zostało przetłumaczone na Zniszczysz mnie. Poniżej wstawiam filmik z polskimi napisami z musicalu przedstawiający scenę, w której Frollo (Daniel Lavoie) śpiewa ten utwór. Osobiście bardziej podoba mi się tłumaczenie, które można znaleźć na kanale MyMusicals, dlatego też umieszczam ten filmik obok i to właśnie do tej wersji będę się odnosić.

 

 

Powyższe tłumaczenia tego jednego utworu, mimo tego, że ich wydźwięk w wyniku doboru słów użytych przez tłumaczenia jest różny, pokazują bardziej ludzką stronę Frolla. Oglądając tę scenę widz nie ma przed oczami ogarniętego żądzą mężczyzny, który z jednej strony pragnie zniszczyć Cyganów, a z drugiej zdobyć pogankę dla siebie (choć, oczywiście, w późniejszej części musicalu jego obsesja przeistacza się w szaleństwo i Frollo nie ma skrupułów przed popełnianiem zbrodni, by zdobyć Esmeraldę). Wręcz przeciwnie, zdaje on sobie sprawę z tego, że został złapany w sidła namiętności.

Jednak w przeciwieństwie do swojej disneyowskiej wersji, tu ksiądz nie próbuje bronić się wiarą i nie jest aż tak pyszny. Wie, że jego koniec jest bliski i że nic nic na to nie poradzi, co podkreślają słowa: „Wiem, że mnie zniszczysz! Wiem, że mnie zniszczysz! Niech klątwa, aż po śmierć wisi nad głową twoją!” W tych wersach, choć słychać ogromną nienawiść do Esmeraldy, dostrzega się też udrękę mężczyzny. On, jako ksiądz i sługa boży, dał się omotać kobiecie. Uległ tym najniższym żądzom i nic nie może na to poradzić. Jego pożądanie jest grzechem, którego nie potrafi i nawet nie chce opanować. Dlatego też będzie przeklęty oraz potępiony na wieki.

Oczywiście, podobnie jak Frollo z wersji Disneya, mężczyzna nie potrafi zrozumieć, że to nie Esmeralda odpowiada za sytuację, w jakiej się znalazł. To nie jej wina, że ksiądz czuje do niej pożądanie, a ona sama nigdy nie uczyniła nic, by zachęcić go do swojej osoby.

 

Utwór Belle w wykonaniu Studia Accantus w kolejności: Janek Traczyk (Quasimodo), Kamil Dominiak (Frollo) i Paweł Skiba (Febus)

To nie powstrzymuje jednak księdza za uznanie jej od samego początku za winowajczynię. Swoją pogardę i nienawiść do kobiety Frollo wyraża, oczywiście, za pomocą piosenki. Powyżej utwór Belle w wykonaniu Studia Accantus (w kolejności: Janek Traczyk (Quasimodo), Kamil Dominiak (Frollo) i Paweł Skiba (Febus)). Podobnie jak w Tu vas me detruine widz może dostrzec tragizm postaci, lecz nie jest on tak wyraźny w przypadku poprzedniego utworu (dlatego też wspominam o nim później, mimo że Belle w sztuce pojawia się wcześniej niż  Tu vas me detruine).

W przeciwieństwie do  Tu vas me detruine mężczyzna, choć też czuje pogardę do siebie za uczucia, jakie żywi do poganki, nie jest tak mocno przekonany o tym, że jego dusza została na zawsze zgubiona. Porównanie tych dwóch utworów pokazuje, w jaki sposób toczyły się losy księdza. Rozpoczęły się od pogardy dla siebie i kobiety wraz z próbą obarczenia ją, a nawet szatana za całą sytuację. Następnie jego pożądanie przemienia się w obsesję i już Frollo wie, że jego namiętność zwiastuje katastrofę. Katastrofę, która przynosi jemu i Esmeraldzie śmierć oraz potępienie w oczach francuskiej społeczności (choć nie jest to ukazane w musicalu, jego czyny na pewno były potępiane przez Francuzów) i, zapewne, Boga.

Dodaj komentarz