„Bratnia dusza” – nowe, zaskakujące znaczenie.

              Wyobrażałeś sobie kiedyś, że w Twoim ciele są dwie dusze? Każda z nich pragnie zupełnie czegoś innego. Co robisz? Walczysz o swoje „ja” z całych sił, poddajesz się czy może zaczynasz współpracować z intruzem, by pozbyć się go podstępem? Decyzja należy do Ciebie!

„Intruz to powieść science fiction z romansem w tle napisana przez amerykańską autorkę Stephenie Meyer. Wydana została w 2008r., a już w 2013r. doczekała się ekranizacji.

Kto wie, czy na tej planecie każda radość nie musiała być okupiona taką samą ilością bólu, jak gdyby istniała jakaś tajemna waga, której szale zawsze były równe”.

            Ziemia. Nieodległa przyszłość. Świat zostaje opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejmują kontrolę nad ludzkimi umysłami i ciałami. Wiodą w nich normalne, spokojne, uporządkowane życie dalekie od wszelkiej agresji i przemocy. Na ziemi ustają wojny, znikają zanieczyszczenia, niesprawiedliwość i szereg innych problemów.

I rzeczywiście, wszędzie, gdzie pojawiły się dusze, panowało dobro, piękno i pokój. Co innego ludzie, ci byli zupełnie nieokrzesani. Zabijali się nawzajem tak często, że zbrodnia była dla nich częścią życia. Rozliczne metody tortur, które stosowano tu od tysięcy lat, przechodziło moje pojęcie; nie mogłam znieść nawet suchych raportów na ten temat. Na prawie wszystkich kontynentach szalały wojny, w czasie których zabijano w majestacie prawa, nie szczędząc nikogo. Nawet ludzie, którym dane było żyć w pokoju, odwracali wzrok, widząc, jak członkowie tego samego gatunku umierają z głodu pod ich drzwiami. Obfite bogactwa naturalne planety nie były sprawiedliwie dzielone między wszystkich. I wreszcie,o zgrozo, ich własne potomstwo (…) padało nieraz ofiarą straszliwych zbrodni. I to nie tylko z rąk obcych ludzi, lecz także własnych opiekunów. Ludzka lekkomyślność i chciwość zaczęła w końcu zagrażać całej planecie….

                Człowiek, a właściwie jego ciało jest tylko mieszkaniem dla nowych istot, jest żywicielem bez którego nie są w stanie istnieć. A co dzieje się z duszą człowieka? Ona zanika, umiera. Tylko sile jednostki próbują walczyć, chociaż ich część i tak zostaje stłamszona.

            Melanie to jedna z ostatnich niezasiedlonych istot ludzkich. Jest młodą, dwudziestojednoletnią osobą. Jest wysportowana, wysoka, ma opaloną skórę, zielone oczy i ciemnobrązowe włosy. Dziewczyna podczas jednej z wypraw zostaje schwytana, a w jej ciało wszczepiono dusze o imieniu Wagabunda, która ma postać srebrzystego robaczka z tysiącem włosowatych, falujących czułków. Jak wszystkie dusze jest z natury dobra, brzydzi się przemocą i kłamstwem. Właśnie teraz zaczyna się mała wojna pomiędzy Melanie a Wandą.

               Zadaniem intruza jest badanie myśli młodej kobiety, by odnaleźć w jej pamięci ślady i wskazówki, dzięki którym łowcy dotrą do reszty rebeliantów. Melanie to silna i waleczna istota. Odgradza swoja pamięć grubym murem i toczy walkę o kontrolę nad własnym ciałem. Świetnie chroni swoje sekrety i wskazówki jak dotrzeć do ważnych miejsc. Z czasem obie poznają się lepiej, zaczynają sobie ufać i współpracować ze sobą. Melanie wykorzystuje dobroć Wagabundy, by odzyskać bliskich i normalne życie. Stopniowo zaczyna też żywić do niej siostrzane uczucia. Dziewczyna podsuwa duszy coraz to wyraźniejsze wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wanda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i sama zaczyna tęsknić za mężczyzną. Obie wyruszają w niebezpieczną podróż w jego poszukiwaniu…

Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki, jaką jest miłość.
Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu?
Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia?
Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwe trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam.
Miłość po prostu jest, albo jej nie ma.

            Jesteście ciekawi jak zakończyła się ta historia? Nie zdradzę Wam tego! W wolnej chwili sięgnijcie po ten fascynujący psychologiczny thriller. Obiecuję Wam, że nawet po jego przeczytaniu ciągle będziecie do niego wracać.

Dodaj komentarz