Why not Zoidberg?

Doktor doktorowi nierówny. A już z pewnością nikt nie może się równać z Doktorem Zoidbergiem – jedną z najbarwniejszych postaci Futuramy.

Zoidberg jest skorupiakiem pochodzącym z planety Decapod 10, lecz to nie przeszkadza mu w byciu ekspertem od ludzi i ich chorób. Nie przeszkadza mu w tym także to, że tak często zaskakuje go układ kostny człowieka, jego budowa, czy fizjologia. Często nie rozróżnia nawet robotów od ludzi, nie wspominając już od odróżnieniu kobiety od mężczyzny. Lecz jak widać, mimo nieznajomości tak wielu aspektów ludzkiego ciała, można być specjalistą od chorób ludzkich i to nie w byle jakiej firmie. Mowa tu bowiem o Planet Express! Firmie kurierskiej, która prosperuje! Nie najlepiej co prawda, ale prosperuje – i to się liczy. Fakt faktem, etat ten nie daje Zoidbergowi zbyt wielu korzyści majątkowych, bo niestety musi on mieszkać na śmietniku, ale jednak ważne jest to, że może się on poszczycić stabilnym zatrudnieniem.

Jak to jest naprawdę z jego tytułem doktora do końca nie wiemy – raz twierdzi, że jego licencja lekarska trafiła do wulkanu, innym razem, że faktycznie jest doktorem, ale historii sztuki.

Niestety, mimo posiadania dobrych intencji i przyjaznego usposobienia, nasz Doktor jest postacią samotną, często ignorowaną. Może to wynikać z jego zwyczajów i nawyków, takich jak częste tryskanie atramentem spod pach, czy też chodzenie bokiem podczas wydawania charakterystycznych dźwięków woop woop woop.

Jednak tak smutne życie nie przeszkadza mu w posiadaniu ambicji, a konkretnie w chęci zostania komikiem. Niestety i na tym polu sobie nie radzi zbyt dobrze, a ściślej mówiąc fatalnie.

Można się więc zastanowić, czy pomimo nieudolności w tylu kwestiach, Profesor Farnsworth (właściciel Planet Express) wciąż zatrudnia Zoidberga. Otóż ma swój powód, którego nie będę tutaj zdradzał. Powiem jedynie, że Zoidberg obiecał coś swojemu przełożonemu i tej obietnicy zamierza dotrzymać.

Aby jednak obraz naszego bohatera nie był tak smutny, dodajmy że w pewnym momencie znajduje on swoją miłość – Mariannę – kwiaciarkę początkowo pozbawioną węchu, dzięki czemu nie jest w stanie wyczuć odoru, jaki wydziela Zoidberg (w końcu mieszkanie na śmietniku nie pomaga w roztaczaniu wokół siebie pięknego zapachu).

To tylko krótki opis jeśli jednej z najbarwniejszych, najsympatyczniejszych i najbardziej lubianych postaci z serialu Futurama. Postaci częściowo tragicznej, a zarazem zabawnej i pociesznej, do której po obejrzeniu wszystkich odcinków i filmów serii, czuję największą sympatię.

Jeśli ktoś nie jest zaznajomiony z Futuramą, to szczerze polecam obejrzeć. Nie tylko ze względu na Zoidberga, ponieważ niemalże każda postać pojawiająca się tam jest unikalna, na swój sposób zabawna i ciekawa.

Dodaj komentarz