Dlaczego przyjaciele z dzieciństwa dzisiaj przerażają?

Klaun to bardzo skrajna postać. Z jednej strony miły, kolorowy, sympatyczny przyjaciel, wywołujący uśmiech
na naszej twarzy. Z drugiej niepokojąca, pozbawiona emocji, ukryta za malowaną maską postać z horrorów.
Dlaczego przestali nas bawić a zaczęli przerażać?

Lęk przed klaunami nosi nazwę – koulrofobia. Z greki – „koulro” oznacza „chodzący na szczudłach”, natomiast „fobia” to oczywiście „strach”. Na koulrofobię cierpi około 8% populacji.

Ulubieniec dzieci

Podobno klaunem zostaje się z powołania. Trzeba oczywiście mieć nie lada zdolności aby zadowolić wymagającą publikę, bowiem docelowym odbiorcą twórczości naszych wesołków są oczywiście dzieci. Ciekawym przykładem może być tutaj Hunter Doherty „Patch” Adams-lekarz, którego receptą na zdrowie jest śmiech. Patch Adams zaczął wprowadzać w życie niekonwencjonalne metody leczenia swoich małych podopiecznych. Przebiera się w kolorowe kostiumy i zaraża wszystkich swoją radością. Stara się udowodnić, że rolą klauna nie jest tylko czysta rozrywka,
ale także spełnianie ważnych funkcji społecznych.

Patch Adams w jednym ze swoich kostiumów

Koszmar dorosłych

Wśród dorosłych występuje zupełnie inny sposób postrzegania postaci klauna. Może to być spowodowane obecnością w kanonie popkultury mrocznego, psychodelicznego mordercy w kolorowym, cyrkowym przebraniu.

Niektórzy uważają, że bezpośrednią przyczyną wykreowania takiego wizerunku, był żyjący w latach 70 ubiegłego wieku John Wayne Gacy. Szanowany obywatel, kochający mąż i ojciec, na co dzień występujący przed dziećmi
w przebraniu klauna. Okazał się on być jednym z najsłynniejszych seryjnych morderców USA. Mężczyzna wykorzystywał swoje niewinne przebranie aby zwabiać a następnie gwałcić i mordować. Jego ofiarą padło ponad 35 młodych mężczyzn i chłopców. Spytany dlaczego przebierał się właśnie za klauna odpowiedział, że wybrał go bo: „KLAUNOM SIĘ ZAWSZE UPIECZE”

John Wayne Gacy i jego urocze przebranie

Nie postrzegamy klaunów w tym samym bezpiecznym kontekście, co kiedyś. Oglądamy je w filmach
i one są straszne. Dzieci nie są wystawiane na ten bezpieczny kontekst, a w mediach ciągle widzimy negatywny wizerunek klauna-dr Martin Antony z Uniwersytetu Ryerson w Toronto.

Nadal na pierwszy plan wysuwa się nie kolorowy przyjaciel, a postać klauna mordercy. Jest to podsycane
przez różnego rodzaju produkcje filmowe, książki, komiksy a nawet żarty- tzw zjawisko creepy clown, tak bardzo popularne w USA w 2016 roku. Nie oznacza to oczywiście, że nie może być już klaunów, którzy kojarzą się dobrze, wywołują w nas sympatię. Ale jak długo można czuć się komfortowo i bezpiecznie patrząc na irracjonalną,
bez przerwy uśmiechającą się postać, nie okazującą żadnych innych emocji?

Dodaj komentarz