Tiana – księżniczka-pracoholiczka

            W 2009 roku studio Walta Disneya wyprodukowało „Księżniczkę i żabę” –  film oparty na baśni braci Grimm „Żabi król” i zrealizowany w typowej dla pierwszej epoki Disneya technice. Myliłby się jednak ten, kto posądzałby studio Disneya o powrót do tradycji – akcja filmu z klasycznego dla baśni „dawno dawno temu” przeniesiona została do lat 20-tych XX wieku i umiejscowiona w jazzującym Nowym Orleanie.

            Główną bohaterką została nie księżniczka, lecz pochodząca z nizin społecznych, czarnoskóra dziewczyna marząca o założeniu własnej restauracji. Tiana wychowała się w niezamożnej rodzinie zamieszkującej przedmieścia Nowego Orleanu. Z domu rodzinnego wyniosła jednak nie tylko tak dobre cechy jak życzliwość, empatia, chęć niesienia innym pomocy i optymizm, ale również świadomość, że aby do czegoś w życiu dojść, trzeba na to ciężko pracować. A jako że obdarzona została przez naturę także ambicją, gdy tylko dorosła, całe jej dnie i noce wypełniać zaczęła praca w nowoorleańskich punktach gastronomicznych.

            Pewnego dnia do miasta przybywa książę Naveen – poszukujący bogatej żony lekkoduch bez grosza. Przyjaciółka Tiany z dzieciństwa, bajecznie bogata dziewczyna aspirująca do bycia księżniczką, prosi swego ojca, aby wydał z tej okazji bal maskowy. Nieszczęście chce, że przed dotarciem na przyjęcie książę zostaje zamieniony w żabę i o pomoc w odczarowaniu prosi przebraną za księżniczkę Tianę. Niechętnie ofiarowany przez Tianę pocałunek powoduje jednak katastrofalne skutki – dziewczyna sama zostaje zamieniona w żabę.

       Przez cały czas trwania filmu Tiana co i rusz łamie stereotyp typowej disnejowskiej księżniczki. Jest zaradna, energiczna i racjonalna. Nie potrzebuje księcia (ani żadnego innego mężczyzny), żeby poradzić sobie w życiu. W  jej życiu chodzi jednocześnie o coś więcej niż tylko o to, żeby wyjść za mąż i żyć długo i szczęśliwie. A jednak ambicja i chęć założenia własnej restauracji przybrały u niej wymiar niemalże chorobliwy, przez co Tiana, także jako pierwsza z księżniczek Disneya, stała się ofiarą pracoholizmu. Założenie własnej restauracji stało się dla niej z biegiem czasu nie tylko marzeniem, ale także głównym celem życia, dla którego była w stanie narazić własne zdrowie (o czym najlepiej świadczy praca na dwie zmiany i tym samym notoryczny brak czasu na sen). Nawet gdy między nią a Naveneem zaczyna rodzić się uczucie, Tiana zdaje się wcale tego nie dostrzegać. Dopiero perspektywa utraty Naveena uświadamia jej, w życiu, poza pracą, ważna jest także miłość.

            Finalnie Tianie i tak udaje się spełnić swoje największe marzenie i, z pomocą Naveena, udaje jej się otworzyć restaurację, która wkrótce staje się najmodniejszym lokalem w mieście. Nie tylko więc znalazła miłość, ale i spełniła swoje największe marzenie. I, być może, udało jej się wyleczyć z pracoholizmu.

Dodaj komentarz