Józef Szwejk – idiota z urzędu?

Na początku „Przygód dobrego wojaka Szwejka” Jaroslava Haška, tytułowy Józef Szwejk mówi – „Ja jestem idiotą z urzędu”. Pozornie jego dalsze wojenne perypetie zdają się potwierdzać  deficyt intelektu u obdarzonego maślanym spojrzeniem prażanina. Jednak głębiej analizując jego postawę, dostrzeżemy kryjącą się za wszelkimi głupstwami kontestację wojny i próbę uniknięcia bezpośredniego zderzenia z krwawym frontem.

Przygody Józefa Szwejka, Hašek opisał w dwóch tomach w 1923 roku. Czech zapewne nie spodziewał się, że jego postać na stałe zapisze się w kanonie rodzimej, jak i światowej literatury. Swoje świeże spojrzenie na sens, a raczej bezsens wojny i problemy ówczesnej monarchii Austro-Węgierskiej uosobił właśnie w postaci Józefa Szwejka, na którego drodze stawały przeróżne postacie, dopełniające absurdalny obraz I wojny światowej oraz chylących się ku upadkowi Austro-Węgier.

Szwejk tak naprawdę jest prostaczkiem, który intuicyjnie ucieka przed wojną. Mimo, że każdy uznaje go za zakałę, to nie można odebrać mu uroku oraz maślanego i niewinnego spojrzenia, przez które zazwyczaj z litości, ale i sympatii wybaczane były mu wszelkie głupstwa. Jego podróż na wojnę jest usłana przeciwnościami losu, zazwyczaj tworzonymi przez samego „dobrego wojaka”.

Fenomen działań głównego bohatera powieści Haška polega na jego genialnej przebiegłości. Wydane mu rozkazy wykonuje on tak dokładnie, że aż sprowadza je do absurdu, a snute przez niego opowieści wywołują u słuchaczy szał. Dla poczciwego mieszkańca Pragi nie ma sytuacji bez wyjścia. Za każdym razem udaje mu się ośmieszyć tępą machinę wojenną, biurokrację i małość otoczenia. Jego ślepe posłuszeństwo doprowadzało do rozpaczy jego przełożonych, którzy nie potrafili go rozgryźć i zadawali sobie pytanie, czy aby Szwejk  zamiast idiotą, nie jest wybitnym spryciarzem, zawsze wychodzącym na swoje.

Istotą postaci Szwejka jest jednak kontestacja wojny. Podobnie jak Yossarian –  bohater „Paragrafu 22″ Josepha Hellera, pragnie on pozostać daleko od działań na froncie. W tych obu powieściach autorzy w lekkiej formie przedstawiają nam ogrom zarzutów i diagnoz, spośród których najgłośniej wybrzmiewa ludzkie pragnienie życia, bezsens wojny i znikoma wartość człowieka w przepełnionej absurdem armii.

Dodaj komentarz