Najbardziej przebiegły z przebiegłych złoczyńców, czyli Hrabia Olaf

W historii kinematografii oraz literatury spotkać mogliśmy  wielu podłych złoczyńców. Mieliśmy już bezwzględnego Lorda Voldemorta, mrocznego Dartha Vadera, czy chociażby wszechpotężnego Saurona. Jednak żaden z wyżej wymienionych nie był aż tak podły i aż tak okrutny jak persona, którą zajmę się w poniższym tekście. Panie i Panowie, chłopcy i dziewczęta, przed Państwem główny antagonista „Serii Niefortunnych Zdarzeń”,  jedyny i niepowtarzalny Hrabia Olaf!

                                                    

It’s the count, It’s the count… ♪♪♪

Z całą pewnością wielu z Was do tej pory nie miało jeszcze styczności z „Serią Niefortunnych Zdarzeń”, czyli cyklem książek napisanych przez Daniela Handlera. Dla tych właśnie już śpieszę z wyjaśnieniem kim jest bohater naszego tekstu! Hrabia Olaf to światowej klasy aktor, oraz kuzyn trzeciego stopnia w czwartej linii sierot Baudelaire, który przejmuję opiekę nad nimi po tajemniczym pożarze. (W którym to dzieci straciły rodziców) Szybko jednak okazuje się, że Olaf ani myśli wychowywać dzieciaki, a  jego głównym celem jest przejęcie fortuny, którą rodzice Baudelairów zostawili im w spadku. Hrabia jest wysokim, chudym mężczyzną po 50-tce o siwiejących włosach, szpiczastym podbródku i iskrzących się oczach. Ponadto – jak to każdy główny antagonista – Olaf wyróżniać musi się czymś charakterystycznym. W jego przypadku są to długa, pojedyncza brew, oraz tajemniczy tatuaż w kształcie oka ulokowany na łydce. Jeśli chodzi natomiast o jego charakter, to  wydaję mi się, że Hrabia opisał samego siebie idealnie w poniższej piosence:

Aktorski geniusz

Po tym jak <SPOILER ALERT> pod koniec pierwszej części występki Olafa wychodzą na światło dzienne <KONIEC SPOILERA> Hrabia zmuszony jest do przybierania różnych wcieleń, by śledzić sieroty i dalej próbować zagarnąć ich majątek. Olaf wykorzystuję zatem swój talent aktorski i przebiera się kolejno za: pomocnika herpetologa, osamotnionego marynarza, sekretarkę, nauczyciela WF-u, licytatora, detektywa i ordynatora pobliskiego szpitala. A to wszystko przy użyciu skradzionych ciuchów i prostego zestawu do charakteryzacji. Zgodzicie się chyba ze mną, że chłop ma niezły rozmach. Ponadto, Hrabia na swój kamuflaż zazwyczaj nabiera większość postaci z uniwersum, zatem tym bardziej chciałoby się rzec: czapki z głów Panie Olaf!

Pomysłowy złoczyńca

Wypadałoby także pochwalić niesamowicie kreatywne pomysły Hrabiego, który dla zdobycia fortuny sierot jest zdolny posunąć się do różnych przestępstw. Od tych delikatnych (takich jak kradzież turbana), przez średnie (szantażowanie wróżki), po najbardziej podłe (na przykład wzniecanie pożarów i morderstwa). Olaf przez wszystkie części cyklu wpada na kilka  niesamowitych pomysłów, z których najciekawszym wydaję mi się jego intryga z księgi piątej. Baudelairowie trafiają w niej do szkoły z internatem, a Hrabia podążając za nimi przebiera się za nauczyciela WF-u. Następnie wprowadza w życie swój plan, który początkowo ogranicza się do zmuszania sierot do całonocnych maratonów po boisku. Jak się potem okazuję, Baudleirowie opuszczają się w nauce przez zmęczenie i po dyskusji dyrektora z przebranym Olafem dowiadują się, że jeśli nie zdadzą egzaminów, to zostaną oddani na „wychowanie domowe” do „nowego nauczyciela WF-u”.  Sam pomysł brzmiał genialnie, a jego jedynym problemem okazało się, że <SPOILER ALERT>  sieroty dzięki pomocy przyjaciół zdały egzaminy i Olaf znowu musiał uciekać po tym jak został zdemaskowany <KONIEC SPOILERA>.

Lider trupy teatralnej

Jednak kimże byłby złoczyńca bez swoich pomagierów? Taką ideę wyznawał chyba także Olaf, ponieważ przez większość książek towarzyszy mu jego trupa teatralna stanowiąca niesamowity kolektyw osobowości. W skład jej wchodzili między innymi: człowiek z hakami zamiast rąk, dwie bladolice kobiety, łysy mężczyzna z długim nosem oraz postać o nieokreślonej płci. Przyznać musicie, że taka ekipa rzeczywiście robi wrażenie. Trupa wielokrotnie pomagała Hrabiemu w jego złowieszczych planach i gdyby nie ona, to większość z nich nie miałaby szansy na wejście w życie.

Trupa Hrabiego Olafa (oraz Baudleirowie) w całej okazałości

                                                                       

 Filmowe wcielenia Hrabiego

Warto także wspomnieć, że „Seria Niefortunnych Zdarzeń” doczekała się już dwóch filmowych adaptacji. W 2004 na ekranach kin oglądać mogliśmy filmową wersję pierwszych trzech książek (niezbyt udaną jeśli mam być szczery), natomiast od zeszłego roku na Netflixie znaleźć możemy  serial opowiadający historie sierot Baudelaire. W pierwszym podejściu zekranizowania książek, w rolę Hrabiego Olafa wcielał się Jim Carrey, natomiast obecnie rolę tą piastuję znany między innymi z „How I Met Your Mother” , Neil Patrick Harris. I przyznać tutaj muszę, że oboje z Panów dość dobrze odwzorowali Olafa. Wartym odnotowania jest zwłaszcza fakt, że nie mamy tutaj do czynienia z całkowitą kalką charakterów. „Carreyowy” Olaf miał w sobie trochę z komika, natomiast „Harrisowy”  jest bardziej mroczny i teatralny. Różnicę widać nawet w stylizacji postaci, spójrzcie zresztą sami:

Po lewej Jim Carrey, po prawej zaś Neil Patrick Harris

Strzeżcie się!

Jeżeli powyższy tekst nie przekonał Was jeszcze do tego, że Olaf rzeczywiście jest jednym z największych złoczyńców jacy chodzą po ziemi, to poniżej prezentuję spis jego niektórych przewinień:  wielokrotne wzniecanie pożarów, notoryczne nękanie trójki sierot, przebieranie się za niecnych osobników, zmuszanie dzieci do porządków domowych, liczne zabójstwa, podtapianie osób trzecich, ciągłe kłamstwa i krętactwa , organizowanie nieuczciwej aukcji handlowej, rzucanie ludzi na pożarcie lwom, pomiatanie niemowlęciem, fałszowanie podpisów  i w końcu jego największe przestępstwo…. bycie czołowym antagonistą aż przez trzynaście książek.

Oczywiście lista ta mogłaby tak właściwie ciągnąć się w nieskończoność, ale o wielu zbrodniach nawet policja do tej pory nie ma bladego pojęcia. Strzeżcie się zatem jeśli  Wasz nowy nauczyciel WF-U ma monobrew, lub jeśli łydkę Twojego nowego sąsiada zdobi tatuaż w kształcie oka. Być może Hrabia Olaf poluję teraz właśnie na Was…

 

Dodaj komentarz