Miranda Priestly – gestapo w spódnicy?

Redaktor naczelna ekskluzywnego pisma o modzie „Runway” w filmie „Diabeł ubiera się u Prady”. Bezkompromisowa, okrutna szefowa. Uwielbia dręczyć swoich pracowników w wyszukany sposób. Kobieta o wybujałym ego. Przekonana o swojej wyższości, zaabsorbowana głównie sobą. Instrumentalne traktowanie, wzbudzanie poczucia winy czy wyśmiewanie? To tylko jedne z łagodniejszych zabiegów stosowanych przez Mirandę wobec ludzi w jej najbliższym otoczeniu. Wielce prawdopodobnym jest, że to nikt inny jak fikcyjna kopia Anny Wintour – szefowej amerykańskiej edycji magazynu „Vogue”.

Kobieta demon, z pewnością tak można ją określić. Typowy mobber. Choć wydawać by się mogło, że to głównie mężczyźni jako szefowie przejawiają tego typu cechy osobowości, to Miranda Priestly jest tego zaprzeczeniem. Współpracowników i podwładnych traktuje wyłącznie jako narzędzia do osiągnięcia swoich celów oraz zaspokojenia swych potrzeb. Uważa się za niezastąpioną, a jej wkład w funkcjonowanie pisma jest według niej wprost nieoceniony. Z obsesyjną starannością kontroluje wszystkie działania firmy, począwszy od redagowania czasopisma, aż po poszukiwanie nowych talentów i kierowanie całym zespołem. Narady z pracownikami to dla niej idealna okazja do wyeksponowania swoich zalet i uwydatnienia wad wszystkich dookoła.

Ośmieszając i ignorując ludzi oraz traktując ich jak powietrze jest w swoim żywiole. Poniżanie słabszych, gorzej ubranych to dla niej nieodłączny element każdego dnia. Swoje zdanie uważa za jedyne właściwe i ostateczne. Nie dopuszcza do siebie poglądów innych ludzi, a czyjeś wypowiedzi zniekształca do tego stopnia, by tylko móc udowodnić czyjąś niekompetencję. Nieustannie przerywa swoim rozmówcom, neguje ich decyzje a prawa pracowników w jej mniemaniu są fikcją. Nawet choroba to żaden powód aby nie pracować. Nękanie swoich podwładnych telefonami i wiadomościami poza godzinami pracy nie stanowi dla niej najmniejszego problemu. Wykonanie zadań zleconych przez Mirandę Priestly wydaje się być niemożliwe z uwagi na celowe wydawanie absurdalnych poleceń, przekraczających kompetencję danej osoby oraz znacząco ograniczony czas na ich wykonanie.

Miranda Priestly to współczesna żelazna dama. Uważa się za perfekcyjną w każdym calu. Nie potrafi przyznać się do swoich słabości. Chwile załamania, które pojawiają się w jej życiu natychmiast stara się wyprzeć ze swojej świadomości, najchętniej nie dzieląc się nimi z nikim. Przez swoich podwładnych i inne gazety określana jako „smoczyca”. Dwukrotnie rozwiedziona. Niezależna. Wszelkie braki emocjonalne uzupełnia poprzez złe traktowanie innych. Wydaje się jednak, że pod płaszczem swojego terroru próbuje ukryć swoją wrażliwość i pozytywne cechy, których z pewnością jej nie brakuje, czego najlepszym dowodem jest rekomendowanie swojej byłej pracownicy innemu pismu.

Dodaj komentarz