Stary gawędziarz, obieżyświat, włóczęga… a może pierwszy obiekt westchnień ?

Brązowooki , z gęstymi, ciemnymi włosami, o nietypowym usposobieniu, z nutką grozy i tajemniczości, nieznany, a tak bliski, z plecakiem, czy ulubioną harmonijką,  a mowa tu o jednym z chłopców, podbijającym serca małych dziewczynek przez wiele pokoleń. Ten opis nie może przypadać nikomu innemu jak Włóczykijowi, bohaterowi książek, a także seriali o Muminkach.

Snusmumriken, bo tak właśnie brzmiało jego imię w oryginalnym języku, w którym została wydana  książka, autorstwa Tove Jansson, zatytułowana „Kometa nad doliną Muminków” ukazująca, po raz pierwszy naszego bohatera czytelnikom. Obecnie słowo to w Szwecji utożsamiane jest ze starym gawędziarzem, nudziarzem, czy nawet niechlujnym człowiekiem, u nas „włóczykij” uchodzi bardziej za obieżyświata, włóczęgę, trampa, czy wagabundę. To nie brzmi za dobrze, prawda?

Mimo to, postać Włóczykija, stała się na tyle popularna, iż doczekał się on własnego święta, obchodzonego w Polsce 23 lipca. Jego „złote myśli” do dziś są inspiracją dla wielu osób. Nasuwa się więc pytanie: kim on jest? Przewodnikiem życiowym? Motywatorem? Co takiego w sobie ma, że u niejednej młodej kobietki sięgającej po lekturę, czy oglądającej popularną dobranockę szalały motyle w brzuchu, po przeczytaniu jego kwestii, czy po mrugnięciu okiem z ekranu telewizora?

Włóczykij jest synem Joka- przyjaciela Tatusia Muminka, a także Starszej Mimbli, co wskazuje na to, że prawdopodobnie jest przyrodnim bratem Małej Mi.  Jest rozpoznawalny dzięki swojemu, oryginalnemu ubiorowi. Jego głowę zdobi zielony, szpiczasty kapelusz, do kompletu nosi też zieloną pelerynę, obdarte, czarne spodnie oraz sznurowane, wysokie buty, przypominające nieco glany, jego szyję, z kolei zdobi żółty szalik.

Nie ma stałego miejsca zamieszkania. Od wiosny, aż do końca lata przebywa w Dolinie Muminków, zamieszkując namiot rozłożony nad brzegiem rzeki. Wraz z początkiem jesieni, udaje się na południe i przez całą zimę wędruje po najdalszych zakątkach świata.

 

Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.
Taki wymarsz zawsze jest nagły.
W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest już w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt trawy.
Później, kiedy zrobi się dzień, zbudzą się przyjaciele i powiedzą: „Odszedł, widać jesień się zbliża”.

Tove Jansson – Dolina Muminków w listopadzie

 

Jego powrotu do wioski, z niecierpliwością oczekuje Muminek, główny bohater powieści i zarazem najlepszy przyjaciel naszego Wędrowca. Muminek, mimo, że czasem nie rozumie swojego przyjaciela, to uważa go za swój autorytet, często też korzysta z jego bezcennych rad. Pojawienie się Włóczykija zwiastuje wiosnę, a zniknięcie nieszczęsną zimę. Przychodzi do Doliny niespodziewanie, raz wcześniej, raz później, ale zawsze przynosi radość, nadzieję i zapowiada tym samym nowe przygody. Największy problem stanowi jego odejście- zarówno dla Muminka, jak i Włóczykija…


Włóczykij przystanął: zrobiło mu się trochę przykro. Tak, Muminek, który czekał na niego i okropnie tęsknił. Muminek, który siedział w domu i czekał, i podziwiał go, i zawsze mu mówił: „Naturalnie, musisz być wolny. Jasne, że musisz wyruszyć w drogę. Jasne, rozumiem – czasem musisz być sam”. Lecz jednocześnie oczy Muminka robiły się chmurne z rozczarowania i bezradnej tęsknoty.

Tove Jansson – Opowiadania z Doliny Muminków

 

Jednym z jego ulubionych zajęć, prócz rozmyślania, czytania książek i palenia fajki jest gra na ustnej harmonijce. Melodie, które wykonuje są dość specyficzne, zresztą posłuchajcie sami.


To jest wieczór na piosenkę – pomyślał Włóczykij. – Na nową piosenkę, która składać się będzie w jednej części z nadziei, w dwóch z wiosennej tęsknoty i której resztę stanowić będzie niewypowiedziany zachwyt, że mogę wędrować, że mogę być sam i że jest mi z sobą dobrze.

Tove Jansson – Opowiadania z Doliny Muminków

 

Włóczykij ceni sobie samotność, lecz mimo to potrafi być przyjacielski, pomocny i życzliwy.

Samotność szybko się nudzi- krzyknął Muminek
Zdziwiłbyś się jak wielu ją lubi – odparł Włóczykij

– serial Muminki

Mieszkańcy Doliny Muminków często nie potrafią zrozumieć jego inności. Duży problem z tym faktem  ma Ryjek, zabawne stworzonko, któremu wielokrotnie Włóczykij próbował wytłumaczyć, że nie warto przywiązywać zbyt dużej wagi do posiadania ogromu rzeczy. Czy udało mu się to ? Raczej wątpię, „Ryjki lubią mieć”!

Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc staram się zachować je w pamięci. I w ten sposób unikam noszenia walizek, bo to wcale nie należy do przyjemności.

Tove Jansson – Kometa nad Dolina Muminków

Nie opowiada zbyt wiele o sobie i o tym co robi, za priorytet obrał sobie prywatność.

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje. Pamiętam tylko swoje własne opowiadanie, kiedy staram się przypomnieć sobie, jak było.

Tove Jansson – Opowiadania z Doliny Muminków

Nie uznaje ideałów, nie lubi przestrzegania zasad, tylko On i natura, tylko to,  co obejmie wzrokiem przez chwilę- jest jego.

Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia.

Tove Jansson – Opowiadania z Doliny Muminków

 

Jak obecnie byśmy go nazwali ? Taki trochę Autsajder, prawda ? Nic więc dziwnego, że przez lata uwodził małe dziewczynki. To, co przyciągało do niego w dzieciństwie przejawiało się w jego nietypowym zachowaniu, owianym nutą mroku, w mądrości słowa, otwartości na przygody, w swoistej dzikości i wolności. Można okrzyknąć Go pierwszym symptomem długiego procesu dorastania. Oh, która z nas była w stanie się wówczas oprzeć ? A może do dziś nie potraficie wypędzić z głowy tego obrazka ?
Być może, na fakt, iż postać ta przyciągała ogromną ilość młodych dam, wpływ  miała kreacja bohatera. Jest on jedną z nielicznych postaci książki/ serialu posiadającą ludzkie cechy. Mimo, że przynależy do gatunku Mimblii, to jego człowieczeństwo jest zauważalne, chociażby te ogromne, roziskrzone, przepełnione rozumem oczy…

 

 

Niestety, drogie Panie, nasz ulubieniec w ogóle nie nadaje się ani na chłopaka, ani na męża. Sam bardzo stroni od kobiet i uczuć. Pamiętacie jeszcze, co powiedział żalącemu  się, nieszczęśliwie zakochanemu Ryjkowi ?

To mi wygląda na powszechną przypadłość, chociaż mnie ona nie dotknęła.

– serial Muminki

A jaka była jego reakcja na prośbę Małej Mi, by ze sobą chodzili ? Nasz Amant, tak się przestraszył, że spadł z poręczy mostu do wody.

Poza tym nic nie wie o dzieciach i ich wychowaniu, nawet nie wie, czy je lubi, do czego sam się przyznaje. Staje się z przymusu opiekunem grupy sierot, a potem nakazuje im „iść wolno”. Takie nieodpowiedzialne zachowanie nie przystoi przyszłemu mężowi, czyż nie ?

Wszystko wskazuje na to, że  nie warto się za nim uganiać, a tym bardziej szukać realnego Włóczykija. Dziecięce serduszko najwidoczniej się pomyliło.  To dobry materiał na kolegę i przyjaciela, ale zdecydowanie nie do kochania i bycia razem aż „do grobowej deski”.  Dlatego jeśli wciąż szukasz swojego „Włóczykija”, to może warto zaprzestać? W myśl słów własnego idola:

Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić

–  [Włóczykij] serial Muminki

Życzę Wam zdolności podejmowania samych, dobrych decyzji !

Kinga Ficek

Dodaj komentarz