Tony Soprano czyli depresja gangstera

 Postać Tony’ego Soprano, czyli głównego bohatera serialu Rodzina Soprano może wzbudzać zupełnie skrajne emocje. Z jednej strony był to wrażliwy człowiek, który kochał swoją rodzinę, ale z drugiej bezwzględny szef jednej z największych mafii w Stanach Zjednoczonych. Widzowie tego serialu byli z Tonym w momentach jego życiowych euforii, po stany totalnego załamania na kozetce u dr Melfi. 

Tony od małego miał kontakt ze środowiskiem mafijnym. Jego tata i wujek byli wysoko postawionymi członkami rodziny mafijnej DiMeo. Życie na granicy prawa dawało status społeczny oraz władzę, której młody Soprano wtedy zapragnął. Piął się po szczeblach mafijnej układanki, aż przyszła na niego kolej i sam stał się bossem. Osobą kierującą całą grupą oraz mającą szacunek i oddanie swoich żołnierzy.

Od samego początku serialu możemy zauważyć, że Tony stara się zapewnić jak najlepszy byt swojej rodzinie. Nie chodzi tu tylko o jego dzieci i małżonkę, ale także o jego matkę, siostrę, kuzynów i siostrzeńca. Jak przystało na Włocha, a takie własnie korzenie miał główny bohater The Sopranos – należy jak najlepiej opiekować się rodziną. I tak własnie postępował. Nawet gdy ktoś z rodziny go zawodził, to dawał mu drugą szansę. Lecz nienawidził jednego – zdrady. Choć swoją żonę zdradzał raz za razem, z co rusz to nowymi kobietami. Ale gdy chodziło o biznes, to nie było przebacz. Kierował się zasadą, że zdrada w rodzinie mafijnej jest równoznaczna ze śmiercią. Zabił w życiu wielu swoich przyjaciół oraz członków bliskiej rodziny, a to wszystko dlatego, że go zdradzili.

Ciągłe życie w stresie odbiło się na psychice Tony’ego Soprano. Zachorował na depresję i miewał ataki paniki. Stan psychiczny głównego bohatera zmusił go do wizyty u psychiatry, a tam po drugiej stronie przysłowiowej kozetki była dr Melfi. Od samego początku wywarła wielkie wrażenie na Tonym. Zwierzał się jej ze swoich najskrytszych lęków, nawet tych, które były ukryte gdzieś w przeszłości. Tam też uświadomił sobie, dlaczego ma tak złe kontakty ze swoją matką. Jak się okazało Tony miał pretensje do jego rodzicielki, że nie okazywała mu nigdy należytych uczuć. Dr Melfi była jedną z bardziej kluczowych postaci w tym serialu. Miała bardzo duży wpływ na głównego bohatera, który w pewnym momencie nawet zaczął o niej fantazjować oraz wyznawać jej uczucie.

Odgrywana przez Jamesa Gandolfiniego postać była niesamowicie inteligenta i błyskotliwa. Posiadający na pozór wszystko boss rodziny mafijnej władającej New Jersey nie ma jednego – szczęścia, którego cały serial szuka.

Dodaj komentarz