Scarlett O’Hara – wyjątkowa czy głupia?

 

Jak to się stało, że główna bohaterka powieści „Przeminęło z wiatrem” – i późniejszej ekranizacji o tej samej nazwie – przeistoczyła się w ikonę kobiecości minionej epoki? Była arogancka, świadomie raniła swoich bliskich, po trupach dążyła do celu, wolała się bawić aniżeli pomagać innym, a mimo to była uwielbianą przez niemal wszystkich Amerykanów i wszystkie Amerykanki postacią. Ta pierwsza grupa podziwiała ją za niewątpliwą urodę, kokieteryjność i niewinne spojrzenie, natomiast druga – za piękne kreacje, wyczucie i sposób, w jaki potrafiła omotać każdego przewijającego się w jej życiu mężczyznę. Ale czym tak naprawdę wyróżniała się Scarlett na tle reszty fikcyjnych bohaterów? I czy naprawdę była wyjątkowa czy po prostu.. głupia? 

Tłem historii „Przeminęło z wiatrem” jest tocząca się wojna secesyjna pomiędzy stanami wchodzącymi w skład Stanów Zjednoczonych (tzw. Unią lub „Północą”) i Skonfederowanymi Stanami Ameryki (tzw. Konfederacją lub „Południem”), które wystąpiły z Unii. Scarlett O’Hara jest nietypową bohaterką, zwłaszcza jako romantyczna kobieta w literaturze. Już samo to czyni ją wyjątkową postacią. 

Kiedy powieść się otwiera, Scarlett ma dopiero szesnaście lat. Jest próżna, skupiona na sobie i bardzo rozpieszczona przez swoich zamożnych rodziców. Jedynym mężczyzną, którego naprawdę chce, jest jej sąsiad, Ashley Wilkes – jedyny człowiek, którego nie może mieć. Rodzina Wilkesów ma tradycję mieszania się w pary z kuzynami, a Ashley’owi jest obiecana jego kuzynka, Melanie Hamilton z Atlanty. Scarlett na początku powieści jest skoncentrowana na zdobyciu serca tego upragnionego, co ostatecznie jej się nie udaje. Gdy zostaje przez niego odrzucona, wpada w szał i z goryczą przyjmuje zaręczyny Charlesa Hamiltona, brata Melanie.

 I tutaj pojawia się uwielbiany przez przedstawicielki płci pięknej Rhett Butler – zamożny starszy kawaler, który przypadkiem podsłuchuje, jak Scarlett wyraża swoją miłość Ashleyowi. Rhett podziwia zamiłowanie Scarlett i jej odejście od akceptowanej przyzwoitości. Postanawia przyciągnąć do siebie kobietę, choć zdaje sobie sprawę z jej gwałtowności, dziecinnej złośliwości i jej przywiązania do Ashley’a. Pomaga Scarlett, podczas gdy jej mąż, Charles Hamilton, umiera w obozie szkoleniowym. Zachęca ją do odważnych zachowań, staje się jej głównym motywatorem do działań, jest jej – w pewnym sensie – przewodnikiem, na którego w obliczu konfliktu zbrojnego może liczyć. 

Pomimo świadomości, że pałała uczuciem do kogoś nieosiągalnego, kochał ją bezgranicznie. 

Wojna domowa całkowicie przekształca styl życia, do którego Scarlett zdążyła już przywyknąć. Wraz z nadejściem nieuniknionej biedy oraz chorób staje się jedynym źródłem siły dla swojej rodziny. Jej postać zaczyna twardnieć, gdy jej krewni, rodzina, niewolnicy i rodzina Wilkesów patrzą na nią z myślą o ochronie przed bezdomnością i głodem. Scarlett staje się świadoma pieniędzy i jest o wiele waleczniejsza niż wcześniej. 

W końcu zgadza się wyjść za mąż za Rhetta Butlera. Rodzi im się córka, wiodą w miarę szczęśliwe życie. Do czasu. Wkrótce stają przed kolejnymi przeciwnościami losu. Czy przetrwali? O tym wie każdy, kto przeczytał bądź obejrzał „Przeminęło z wiatrem”. Ja zakończenia nie zamierzam Wam zdradzać. 

Najpierw poznaliśmy Scarlett jako próżną, dziecinną, beztroską i słodką kokietkę, podbijającą serca wielu mężczyzn. Jednak wojna (a może też wpływ Rhetta Butlera?) zmieniła ją nie do poznania. Stała się dojrzałą i upartą kobietą, niezważającą na opinię społeczeństwa.

Los nie był dla niej łaskawy. Wychowywała się w czasach, gdy odejście przez kobietę od przyjętych norm – czyli tego, co wypadało jej robić, a czego powinna się wystrzegać – wywoływało ogromne poruszenie wśród ludzi. Może tylko dzięki sile swego charakteru oraz upartości zdołała przetrwać? Może jej – czasem – głupiutkie zagrywki były czystą grą, mającą na celu zrealizowanie jej zamiarów? Może więc – w końcu – rzeczywiście była tą wyjątkową? 

 

Dodaj komentarz