Astronauta, który nigdzie nie doleciał

Major Tomasz to postać wykreowana przez David’a Bowie’go na potrzeby utworu Space Oddity, który znajduje się na albumie o takim samym tytule. Płyta pochodzi z 1969 roku, czyli astronauta został powołany do życia na długo przed Ziggy’m Stardust’em.

Jego historia zaczyna się od rozmowy z kontrolą lotów i przygotowaniem do startu rakiety. Krótkie odliczanie i akcja przenosi się w kosmos. Rozmowa z kontrolą lotów jest kontynuowana, gratulują mu wykonania zadania i pozwalają opuścić kapsułę. Wychodzi i dryfuje w przestrzeni. Następnie opowiada, że ufa swojemu statku, który wie jaki trzymać kurs. Jego ostatnie słowa słyszane na Ziemi to „Tell my wife I love her very much. She knows.” Po czym kontakt z majorem się urywa, a Tom znika na 11 lat.

Powraca w 1980 r. w utworze Ashes to Ashes, gdzie pojawia się plotka od kontroli lotów, że Major Tomasz jest ćpunem. Przykre, że o bohaterze roznoszą się takie plotki.

Jednak po 16 latach honorują astronautę w remixie utworu Hello Spaceboy, który został wykonany przez The Pet Shop Boys razem z David’em Bowie’m. Żegnają go słowami „Ground to Major, bye bye Tom.”

Majora Tomasza oficjalnie uznanego za zaginionego odnajdują po 19 latach w 2015 roku. Nie ma dowodów potwierdzających, że to jego zwłoki, jednak wiele na to wskazuje. W teledysku do utworu Blackstar występuje trup astronauty.

Nie dostajemy potwierdzenia, że jest to właśnie Major Tom, ale już nigdy się o tym nie dowiemy. Tak samo jak nie dowiemy się co zdążył przeżyć. W 2016 roku umiera David Bowie, a z nim historia tajemniczego astronauty.

Dodaj komentarz