Największa szczęściara w post-apokaliptycznym świecie- poznajcie Clarke Griffin

Clarke Griffin jest jedną z głównych bohaterek serialu The 100. Urodziła się i wychowała w kosmicznej kolonii nad Ziemią. Wraz z innymi 99 osobami została zesłana na ziemię by po apokalipsie rozpocząć tam nowe życie. Nie myślcie jednak że była to nagroda ponieważ cała „setka” składała się z młodych ludzi którzy byli zdrajcami lub przestępcami.

Clarke jest uparta, zdeterminowana, niezawodna i inteligentna. Jest urodzonym przywódcą, zdolnym do zainspirowania ludzi wokół siebie. Clarke rozważa i zadaje pytania zanim zacznie działać. Mimo tego jest ukazywana jako osoba, która podejmuje impulsywne decyzje. Jest również uczciwa, bezinteresowna, opiekuńcza i lojalna. Próbuje uratować jak najwięcej osób, przez co nie jeden raz była bliska śmierci ale ponieważ ma niebywałe szczęście nic jej nie jest. Clarke jest przedstawiana w serialu jako nieskazitelnie dobra osoba. Po prostu anioł nad aniołami. Niebezpieczna misja? Kto idzie? Oczywiście że Clarke i to najlepiej sama żeby przypadkiem nie narażać innych osób.

Pomimo wielu pozytywnych cech, postać ta z czasem zaczęła mnie denerwować jako widza. W serialu dochodziło już do tak absurdalnych scen, gdzie powinna zginąć ale jakimś cudem udało jej się przetrwać. I nie miało to nic wspólnego z jej determinacją. Clarke jest postacią która nie przeszła żadnej przemiany, w najnowszym sezonie dalej jest tak samo idealna jak w pierwszym. Nie można jej zarzucić niczego złego. A widzowie nie lubią idealnych postaci. Lubimy widzieć ich błędy ich przemiany i rozterki. Po postaci Clarke możemy spodziewać się tylko tego że jej idealna postać, będzie nas męczyć przez kolejne sezony serialu.

Dodaj komentarz